90 dni

29 lipca zakończył się ciąg równych 90 dni szalonej intensywności w moim życiu. Miałam w sobie spokój, lecz nie czułam wewnętrznego uniesienia, ekscytacji. Zamiast tego byłam przeciążona fizycznie.

Dwie osoby silnie wpływały na moją energię – wyczerpywały ją. Robiłam przerwy w pracy, by wyjść do parku uziemić się oraz zyskać siły. Stosowałam też kąpiele w soli morskiej oraz medytowałam. Byłam pewna pozytywnego rozwiązania, lecz mimo to – czułam spadek mojej witalności.

Przez te 90 dni zmieniłam bardzo wiele. Weszłam w nowy etap życia. Sprawdziło się, że w tak zwanym wieku „chrystusowym”, czyli w wieku 33 lat często zachodzą kluczowe zmiany. W moim przypadku doszło do wydania książki oraz do spełnienia marzenia o stabilizacji.

Miałam wrażenie, że te 90 dni ciężaru to surowy moment przejścia z jednego etapu życia do innego. Trzeba było rozwiązać pewne kwestie, wyciągnąć nauki, zakończyć wiele różnych powiązanych spraw. Co ciekawe, w jednym momencie pojawiło się również mnóstwo elementów do wymiany. Bardzo osobistych. Jakby to miał być gruntowny start. Od nowa.

Powoli do mnie dociera, jak wiele się zmieniło w tym czasie. Będąc w wirze pracy i pochłonięta sytuacjami do wyjaśnienia i rozwiązania, nie miałam chwili by skupić się na tym, co naprawdę teraz się dzieje.

Jest teraz pięć i pół roku od dnia inicjacji mojego przebudzenia duchowego. Moje życie zmieniło się w ogromnym stopniu. Bardzo pozytywnie i bardzo rozwojowo. Moje cele realizują się. Mam w sobie pewność. Jestem coraz bardziej odporna na negatywne oddziaływania. Mam w sobie świadomość, jak radzić sobie z obciążeniami. Traktuję wyzwania, jako nauki, możliwość rozwoju, spojrzenia z innej perspektywy.

Jestem szczęśliwa. Teraz, kiedy najważniejsze dwa moje cele zostały osiągnięte, mogę wreszcie skupić się w większym stopniu na innych kwestiach. I myślę, że właśnie dlatego, realizacja pojawiła się właśnie teraz. Ponieważ właśnie teraz jest odpowiedni moment na to, by moja koncentracja, a więc energia moich myśli ukierunkowała swoje działanie na następny plan.